Takie wyjazdy stanowią doskonałą okazję do tego, żeby budować pozytywną atmosferę w drużynie.

Młodzi zawodnicy Klubu Sportowego Konstancin mają różne ciekawe możliwości wyjazdów na obozy szkoleniowe. W zeszłym roku wiele radości dostarczył dzieciom między innymi obóz piłkarski w Namestovie, podczas którego najmłodsi mogli aktywnie spędzić czas, doskonaląc swoje umiejętności piłkarskie. Były również inne atrakcje takie jak wizyta w aquaparku. Nasi gracze byli także wcześniej w Bardejovie. Jakiś czas temu młodzież trenująca w Konstancinie-Jeziornie kolejny raz odwiedziła tę słowacką miejscowość. Chociaż pobyt był krótki, dzieci wiele na nim skorzystały.

Pod koniec kwietnia roczniki: 2004 oraz 2008 wyjechały na obóz szkoleniowy do Bardejova. Adepci naszej akademii spędzili w tym miejscu 2 dni, podczas których uczestniczyli w treningach zespołu Partizana Bardejov. Ciekawym wyzwaniem były sparingi rozegrane przeciwko Słowakom. Podopieczni trenera Sebastiana Zgódki zremisowali ze swoimi słowackimi kolegami 3:3, a do bramki trafił wtedy Bartosz Traczyk, Julian Kucicki i Jeremi Janik. W starciu rocznika 2008 gracze Huberta Karalucha oddali zaś 12 uderzeń na bramkę, w tym 7 celnych.

W trakcie wyjazdu nie zabrakło oczywiście czasu na zwiedzanie i pójście z drużyną na lody. Świetnym pomysłem było wybranie się na mecz 2 ligi słowackiej, kiedy to Partizan Bardejov podejmował na własnym boisku Lokomotiv Koszyce. Gospodarze przegrali 1:3, a więc widowisko było naprawdę porywające. Ciekawostkę stanowi fakt, że w meczu tym w barwach Bardejova zagrało dwóch Polaków: 24-letni Sebastian Szczepański oraz 20-letni Mateusz Góra. Poza tym w składzie Bardejova pojawił się były piłkarz Wisły Kraków Emmanuel Sarki.

– Zwiedziliśmy przepiękne gotyckie miasto i spędziliśmy ze sobą trochę czasu. Taki wyjazd to doskonała okazja do zbudowania relacji i atmosfery wśród zawodników. Mieliśmy okazję zmierzenia się z rówieśnikami, którzy są jedną z najmocniejszych ekip na Słowacji i choć przegraliśmy wysoko, to była to naprawdę dobra lekcja – powiedział po wyjeździe trener rocznika 2008 Hubert Karaluch.

Oby kolejne nasze obozy były równie udane i dostarczyły dzieciakom jeszcze więcej frajdy.