Podczas gdy wiele dzieci w Polsce spędza wakacje przed ekranem komputera, młodzi zawodnicy Klubu Sportowego Konstancin z uśmiechem na ustach trenują na stadionie w Oborach.

Wakacje to czas, w którym można nieco odetchnąć i odpocząć od codzienności. Okres ten nie musi jednak oznaczać odpoczynku od piłki nożnej. Najlepiej wiedzą o tym najmłodsi adepci Akademii Piłkarskiej Klubu Sportowego Konstancin, którzy ochoczo przychodzą na lipcowe treningi i aktywnie spędzają czas na świeżym powietrzu.

– Zaproponowałem rodzicom, aby w lipcu nie przerywać treningów. Nie wszyscy mogą, ponieważ jest grupa dzieci, która wyjeżdża, ale generalnie nie zabrakło chętnych do dalszego trenowania. Cieszy bardzo fakt, że z dwóch roczników udało się zebrać grupę dzieci, która tak chętnie i ambitnie trenuje podczas lipcowych treningów – mówi Michał Madeński, szkoleniowiec roczników 2011 oraz 2012/2013.

Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu – dokładnie tak samo jak w trakcie sezonu. Jedyną różnicą jest brak sparingów w weekendy. Zajęcia łączą w odpowiednich proporcjach zabawę z ćwiczeniami.

Trening i zabawa

– Uważam, że praca z najmłodszymi dziećmi jest najbardziej wymagająca spośród wszystkich kategorii wiekowych. Podczas tych treningów trzeba być cały czas skupionym na dzieciach, poświęcać im wiele uwagi. Są dzieci, których nie można spuścić z oka nawet na sekundę, bo już mają mnóstwo kreatywnych pomysłów. Praca z takimi dziećmi jest najwdzięczniejsza ze wszystkich, ponieważ najszybciej widać efekty naszej pracy, postępy, jakie robią najmłodsi – w tym wieku głowa i cały organizm jest najbardziej chłonny, i przekazane elementy są najszybciej utrwalane. W pierwszym roku pracy z rocznikiem 2011 bazowaliśmy na zabawach z elementami piłki nożnej, gry są okrojone w regułach do najprostszych założeń, tak aby zachować płynność gry oraz aby dzieci miały jak najwięcej efektywnego czasu treningu (ECT). Od wiosny zaczęliśmy już powoli zmieniać proporcje między zabawą a treningiem – do wiosny było to 70 procent zabawy i 30 procent treningu, teraz stosunek wynosi pół na pół. Z każdą rundą proporcje są zmniejszane. Od jesieni będzie to 30 procent do 70 procent – w ciągu roku proporcja będzie odwrócona. W roczniku 2012 za to jesteśmy jeszcze na etapie 70 do 30 – tłumaczy trener.

Nie ulega żadnym wątpliwościom, że treningi w lipcu wkrótce dadzą pozytywny efekt. Dzieci robią ogromne postępy w ciągu każdej jednostki, a teraz mają dodatkowo 12 treningów. Ponadto zajęcia w małej grupie pozwalają skupić się indywidualnie na detalach.

Obiad i powrót na boisko

W obecnych czasach dzieci w wakacje często wolą siedzieć przed ekranem komputera bądź telewizora, zamiast wyjść na boisko pograć w piłkę nożną. Nowo wybudowane orliki nierzadko stoją całkowicie puste, ponieważ brakuje chętnych do korzystania z nich. Postawa rodziców, którzy zachęcają swoje pociechy do aktywności ruchowej, jest godna pochwały.

– Ja mając 6-12 lat całe wakacje spędzałem aktywnie, głównie grając w piłkę z przyjaciółmi i przypomina mi się jedna rzecz – nigdy nie brakowało na nic sił, był tylko czas na powrót na obiad, a potem dalej do piłki. Bardzo cenię rodziców wspierających dzieci w pasji, to utrwala ich więzi, a również dochodzą do tego aspekty aktywności ruchowej. Z tego miejsca zapraszamy do wspólnego trenowania podczas wakacji na boiskach na Grapie i przy ulicy Bielawskiej, gdzie jesteśmy do dyspozycji w godzinach 10-11:30. Zajęcia te są bezpłatne, wszyscy mali sportowcy mogą przyjść i z nami trenować.