Na zajęciach pojawili się wyjątkowi goście, a atmosfera była wspaniała.

W poniedziałek na najmłodszych adeptów Akademii Piłkarskiej Klubu Sportowego Konstancin czekała duża niespodzianka – trening inny niż zazwyczaj. Na boisko zawitali piłkarze seniorskiej drużyny Konstancina: bramkarz Paweł Kopera, boczny obrońca Przemysław Kanabus, pomocnik Hubert Skrzypek oraz Kacper Ciesielski. Ponadto w treningu czynny udział wziął również Dominik Barański, asystent trenera Michała Madeńskiego. Mali gracze mieli okazję potrenować ze starszymi kolegami, którzy już niedługo rozpoczną walkę o awans do IV ligi.

Na początku mieliśmy krótką rozgrzewkę, po czym rozstawiono bramki i wybrano drużyny. Mecz był niezwykle wyrównany, oba zespoły zaprezentowały parę naprawdę ładnych i składnych akcji, a dzieci świetnie dogadywały się na boisku z seniorami. Nie brakowało emocji i dobrej zabawy. Wszystkiemu z linii boiska bacznie przyglądał się trener Madeński. Po zakończonej rywalizacji młodzież mogła obejrzeć pokaz kilku sztuczek piłkarskich w wykonaniu Kacpra Ciesielskiego i Huberta Skrzypka, a na koniec wszyscy stanęli do wspólnego zdjęcia.

Najważniejsza jest radość z gry

Trening sprawił mnóstwo frajdy nie tylko dzieciakom, ale i piłkarzom pierwszej drużyny, którzy starali się, by dzieci jak najwięcej skorzystały na tym spotkaniu.

– Moją przygodę z piłką zaczynałem mniej więcej w ich wieku i był to głównie okres zabawy i czerpania frajdy z gry. Do tej pory tak jest, lecz to nie są priorytety. Lubię czasem wracać do moich „początków”. Do ciekawych meczów i przygód z wyjazdów na obozy oraz turnieje. W ich wieku czerpanie radości z gry jest głównym celem. Dzieciaki muszą zaczynać od zabawy z piłką, by ona weszła im w krew, a z biegiem lat ich cele i priorytety się zmienią, tak jak i u mnie. Takie gierki z seniorami to również dobra okazja do tego, by się czegoś nauczyć. Mogą podpatrywać pewne zachowania boiskowe i z czasem będą wcielać je w życie. Staraliśmy się młodym piłkarzom dużo podpowiadać podczas gry, by ta gierka była dla nich również pewną lekcją – powiedział po zajęciach Przemek Kanabus.

– Trening był super. Jeżeli będzie taka możliwość, to można je częściej organizować. Dzieciaki miały przednią zabawę, ale ja, Paweł, Dominik oraz Hubert bawiliśmy się równie dobrze – dodał boczny obrońca KS-u.

Motywacja do lepszej gry

Z pewnością nie było to ostatnie spotkanie seniorów z dziećmi. Trener Madeński dostrzega wiele zalet w takich treningach.

– Rywalizacja z dorosłym zawsze motywuje małego zawodnika do pokazania się z jak najlepszej strony, tym bardziej jeśli ma obok gracza seniorów w stroju klubowym – to pobudza wyobraźnię dziecka oraz motywuje do lepszej gry. Chciałbym 1-2 razy w miesiącu zapraszać zawodników drużyny seniorów na treningi małych dzieci, ale również odwrotnie – aby dzieci z naszej akademii liczniej przychodziły na mecze seniorów. Dla dorosłych to też większa motywacja, a dla nich szansa, żeby zobaczyć „kolegę z treningu” podczas rywalizacji ligowej – powiedział szkoleniowiec Klubu Sportowego Konstancin.