Piłkarze trenera Michała Madeńskiego w ostatnich minutach doprowadzili do remisu z Pogonią II Grodzisk Mazowiecki. 

W sobotę na stadionie w Oborach ekipa seniorów Klubu Sportowego Konstancin rozegrała spotkanie 25. kolejki ligi okręgowej z drugą drużyną Pogoni Grodzisk Mazowiecki. W meczu nie zabrakło dogodnych sytuacji bramkowych, emocji oraz… kilku kontrowersyjnych decyzji arbitrów.

Konstancin od samego początku starał się zepchnąć rywala do obrony. W 10 minucie świetny drybling zademonstrował Piotr Barcikowski, mijając bez większych przeszkód kilku przeciwników, niestety jego strzał został obroniony przez bramkarza. Chwilę później to Pogoń zaskoczyła naszą drużynę, zdobywając gola na 1:0 – w polu karnym konstancinian doszło do nieporozumienia, Wojciech Krysiak przy próbie łapania piłki zderzył się z jednym z naszych zawodników i ją wypuścił, z czego skrzętnie skorzystali rywale. KS próbował odpowiedzieć uderzeniem Dominika Bartnika, jednak zostało ono odbite przez bramkarza. Goście mieli jeszcze tylko jedną doskonałą sytuację, ale ich gracz z bliskiej odległości strzelił zbyt mocno i piłka powędrowała ponad poprzeczkę. W 44 minucie udało się doprowadzić do wyrównania, kiedy to po idealnym dośrodkowaniu z prawej strony boiska Łukasza Kaczmarczyka przepięknym wolejem popisał się Piotr Grzelka.

W końcówce pierwszej części spotkania doszło do bardzo groźnej sytuacji. Przy wyskoku do piłki uderzony łokciem w twarz został nasz kapitan, który przez moment nie mógł podnieść się z murawy. Zachowanie rywala było bardzo nieodpowiedzialne i niebezpieczne, ale sędzia… nie wyjął nawet żółtej kartki.

Po wyjściu z szatni zawodnicy trenera Madeńskiego zupełnie zdominowali Pogoń. W 46 minucie Grzelka doskonale wyłożył piłkę Hubertowi Skrzypkowi, który bez żadnych trudności wpakował ją do siatki. Gol nie został jednak uznany, gdyż sędzia dopatrzył się w tej akcji spalonego. Podobnie było 2 minuty później, kiedy swoją drugą bramkę strzelił Grzelka. Później rywale znowu zaskoczyli naszą drużynę, strzelając gola na 2:1. KS się nie poddawał i dalej atakował. W jednej z akcji strzał Skrzypka w polu karnym został zablokowany ręką przez przeciwnika. W ostatnich minutach udało się wywalczyć 1 punkt, a strzelcem gola okazał się Dominik Bartnik. Dodajmy, że końcówka meczu była bardzo napięta, czerwoną kartką został ukarany Grzelka i później Bartnik. Sędzia wyrzucił również na trybuny naszych szkoleniowców.

Skład: Krysiak, Barcikowski, Wesołowski, Staros, Szczepański – Biernacki, Kaczmarczyk, Kwiatkowski – Bartnik, Ciesielski – Grzelka