Wyniki nie odzwierciedlają poziomu

Gdyby nie pewne problemy kadrowe to drużyna rocznika 2007 osiągałaby o wiele lepsze rezultaty. Młodzi piłkarze posiadają duży potencjał.

Na inaugurację zawodnicy trenera Huberta Karalucha rozegrali mecz z Chlebnią, który zakończył się istną „strzelaniną”. Do bramki przeciwnika trzykrotnie trafił Mariusz Sieradzan, dwukrotnie Jędrzej Kalbarczyk i raz Konstanty Jaskułowski. Niestety brakowało nieco szczęścia i rywale szybko odpowiadali na każdego gola. Szansa na zwycięstwo pojawiła się w ostatniej części gry, w pewnym momencie było 5:5, ale zmęczeni gracze KS-u Konstancin (tylko jeden zawodnik na ławce rezerwowych) ostatecznie dali sobie wbić 4 bramki, strzelając przy tym tylko jedną. Mimo porażki 6:9 poziom gry był naprawdę wysoki, a ofensywny styl z pewnością wywarł wrażenie na kibicach.

W drugim spotkaniu rocznika 2007 również nie zabrakło bramek. W Grodzisku Mazowieckim Klub Sportowy Konstancin mierzył się z miejscową Pogonią. Już w pierwszej kwarcie mieliśmy wynik 4:0, a gole zdobyli Kalbarczyk i Sieradzan. W trzeciej kwarcie nasiliły się ataki gospodarzy, jednakże niezawodny tego dnia był nasz golkiper Michał Kasperski. Znów jednak dało znać o sobie zmęczenie i straciliśmy kilka bramek, ale na szczęście mecz zakończył się rezultatem 7:5 dla Konstancina-Jeziorny.

Na własnym boisku z Błonianką, przy trudnych warunkach atmosferycznych (szalejący wiatr), brakowało wykończenia akcji i nie będąc gorszym zespołem, Klub Sportowy Konstancin przegrał spotkanie 3:4. Ostatnie spotkanie rocznika również nie należało do najszczęśliwszych. Wzmocnieni o rok młodszymi piłkarzami gracze Huberta Karalucha zostali rozgromieni na wyjeździe przez Unię Boryszew 5:16. Pocieszenie stanowi fakt, iż najmłodszy na boisku Patryk Kaliciński ustrzelił hat-tricka.

– Większość chłopaków zrobiła duże postępy. Mariusz Sieradzan jest najlepszy technicznie, wyróżnia się pod tym kątem na tle innych, choć tak było od dawna, więc można powiedzieć, że rozwija się równomiernie i ciągnie zespół do przodu. Od tej rundy w ataku dołączył do niego Jędrzej Kalbarczyk, który został przeze mnie przekwalifikowany ze stopera na napastnika i wychodzi to naprawdę fajnie, bo tworzą dobry duet napastników, a w każdym meczu strzelamy dużo bramek – ocenia swoich podopiecznych trener Hubert Karaluch.

– Największe postępy i największe wrażenie robi aktualnie Konstanty Jaskułowski. Szykowany przeze mnie na bocznego obrońcę/skrzydłowego wykonuje mega robotę na tej pozycji. Najszybszy zawodnik naszej ligi, zasuwa cały mecz od bramki do bramki, podłącza się do ataków, po czym zaraz na sprincie wraca do obrony i wyjaśnia sytuację. Zdecydowanie najlepszy w tym sezonie w mojej drużynie i pod względem motorycznym, i pod względem taktycznym – dodaje.

– Problemem mojej drużyny jest stan kadrowy. Mam 6 zawodników w roczniku, gdyż część odeszła do innych klubów, kilku zrezygnowało z gry itd. Muszę na mecze dobierać młodszych zawodników z rocznika 2008, a nie są oni jeszcze w 100 procentach gotowi do gry na takim poziomie i czasami mocno odstają, jak chociażby w ostatnim meczu z Unią, dlatego też wyniki i tabela nie odzwierciedlają poziomu mojej drużyny. Przy wsparciu 2-3 zawodników o zbliżonym poziomie, aby móc mieć kompletny skład i z dwoma zmiennikami (często gramy bez zmian) spokojnie walczylibyśmy o awans z powrotem do 2 ligi – wyjaśnia szkoleniowiec – Jeżeli uda się załatwić jakieś wzmocnienia i dalej pracować z tymi zawodnikami, których mamy, to jest to naprawdę dobra drużyna, która spokojnie może grać w 2 lidze, więc wysoko i na fajnym poziomie.

Kolejne spotkanie zespołu 2007A odbędzie się w niedzielę 7 maja o godzinie 11:00 na boisku w Konstancinie-Jeziornie, kiedy to nasi młodzi adepci futbolu podejmą Znicz Pruszków. Zapraszamy do kibicowania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *