Zabrakło konsekwentnej pracy

Zabrakło konsekwentnej pracy

Mimo ambitnych planów zespół zakończył rundę jesienną obecnego sezonu IV ligi w dolnej części tabeli.

Listopadową porażką (0:2) przeciwko ekipie Szydłowianki Szydłowiec na własnym stadionie KS Konstancin zakończył rundę jesienną IV ligi. Nie była ona zbyt udana dla zawodników naszego zespołu, którzy ostatecznie uplasowali się na 14 pozycji w tabeli. Przedstawiamy krótkie podsumowanie minionych 19 kolejek sezonu 2016/2017.

Przed startem rozgrywek zespół wzmocniło kilku nowych zawodników, wśród których znaleźli się: doświadczony obrońca Piotr Obierak, były pomocnik Polonii Warszawa Mateusz Jaroszewski, młody defensor Przemysław Iwański, wysunięty napastnik Emil Wrażeń oraz jeden z najlepszych piłkarzy zeszłego sezonu IV Ligi ofensywny pomocnik Karol Skóra. Dużym osłabieniem zaś było odejście Michała Dobkowskiego do Stali Stalowa Wola. Transferowa ofensywa nie przyniosła jednak oczekiwanych skutków.

Początek sezonu zdecydowanie nie należał do udanych. Premierowy mecz z Gromem Warszawa zakończył się porażką KS-u 0:1. Później udało się wprawdzie wysoko pokonać Orła Wierzbicę 5:0, ale następne przegrane wyjazdowe starcia – z Oskarem Przysucha (0:4) i Spartą Jazgarzew (0:1) – podcięły nieco skrzydła podopiecznym trenera Mariusza Szewczyka, którego po 6 kolejce zastąpił duet trenerski Jarosław Otłowski-Marek Kiepuszewski.

W debiucie nowi szkoleniowcy KS-u musieli stawić czoła obecnemu liderowi Broni Radom. Mecz w Oborach zakończył się porażką 0:1. Później zespół przeplatał dobre mecze słabszymi – zwycięstwo 3:1 na wyjeździe z rezerwami Znicza Pruszków i następnie przegrane z Błonianką Błonie (1:2), a także Pilicą Białobrzegi (0:3). Remis z Energią Kozienice w 12 kolejce powinien skończyć się wygraną Konstancina, aczkolwiek niestety przy wyniku 3:1 goście zdołali w ostatnich minutach spotkania strzelić dwie bramki. Po komplecie punktów z Raszynem i Startem Otwock piłkarze KS-u w ulewnym deszczu na własnym boisku doznali porażki w derbach z MKS-em Piaseczno (0:3). Dalej również nie szło najlepiej naszym zawodnikom – ulegli oni Wildze Garwolin (1:2), wyrwali punkt Victorii Sulejówek (1:1), wysoko ograli Proch Pionki (3:0) i na koniec rundy polegli na własnym stadionie w meczu z Szydłowianką.

Ogółem bilans trenerów Otłowskiego i Kiepuszewskiego to cztery zwycięstwa, trzy remisy i sześć porażek, co pozwoliło drużynie zająć 14 miejsce w tabeli. Ich umowa dobiegła końca, a zespół przejął trener Tomasz Citkowicz, którego celem na rundę wiosenną będzie utrzymanie w lidze.

Najwięcej minut w rundzie jesiennej na murawie spędził bramkarz Cezary Osuch – 1709. W klasyfikacji strzelców drużyny z dorobkiem 7 trafień prowadzi obecnie Emil Wrażeń, zaś w klasyfikacji asystentów przewodzą Adrian Wiercioch i Dawid Brewczyński – obaj mają na swoim koncie po 4 asysty. Największą liczbę żółtych kartek złapali Marcin Oleksiak oraz Przemysław Kosmala – 7 – czerwone zaś były tylko dwie, a obejrzeli je Damian Oleksiak (który w momencie jej otrzymania przebywał na ławce rezerwowych) i Maciej Rybaczuk.

– Jak wiemy, przed sezonem zespół opuściło kilku zawodników, którzy wcześniej nadawali rytm drużynie w ofensywie, w zamian przyszło paru piłkarzy, którzy byli w pewien sposób sprawdzeni i gwarantowali jakość. Niektóre ze sparingów przedsezonowych mogły dawać powody do optymizmu, inne z drugiej strony zaś do głębokiego zastanowienia. Z jakim nastawieniem się szykowaliśmy? Wydaję mi się, że chcieliśmy zacząć z wysokiego „C”, chcieliśmy i w tym sezonie walczyć o jak najwyższe cele. Niestety nie wszystko wychodziło, szczególnie na początku sezonu rywale nie kwapili się do otwartej gry z nami, ustawieni nisko czekali na kontry, my zaś waliliśmy głową w mur bez większych skutków. Kolejne mecze to chęć odbicia się i zwycięstwa, narastała presja i oczekiwania, a nie mogliśmy się odnaleźć. Cóż, byliśmy w takiej sytuacji, że zespół może nie był bardzo mocny kadrowo, ale naprawdę posiadamy zawodników potrafiących grać, kreatywnych i inteligentnych. Szybka zmiana trenera miała okazać się wstrząsem i pobudzeniem, niestety ciąg dalszy był podobny, czasami chaotyczny – skomentował rundę jesienną trener bramkarzy Sebastian Zgódka.

– Traciliśmy proste bramki, a strzelić więcej było nam trudniej. Złożyło się na to wiele aspektów, chyba brakowało spokojnej, ciężkiej pracy w trakcie rundy – dodał – Na pewno ta runda była bardzo słaba. Mieliśmy niewiele momentów, które można byłoby wyróżnić, ale warto o nich pamiętać i dać za przykład do motywacji na kolejna rundę. Jeśli można przez 45 minut, to znaczy, że można i przez 90, a w efekcie przez cała rundę. Kwestia podejścia. Jeśli inni potrafią, to my też możemy, ważne, by się odnaleźć w tej sytuacji i każdy mecz traktować jako ten najważniejszy. Fragment starcia z Kozienicami udowodnił, że jeśli jesteśmy sobą, to takie mecze powinniśmy wygrywać. Końcówka tego spotkania pokazała natomiast przeciwieństwo, proste błędy, brak koncentracji i spokoju.

Miejmy nadzieję, że następna runda okaże się dużo bardziej szczęśliwa dla naszych zawodników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *