Znów zabrakło wykończenia

Mimo zdecydowanej przewagi i dużo większej liczby strzałów KS Konstancin przegrał z Orłem Wierzbica 0:1.

W sobotni wieczór na boisku w Oborach zmierzyły się ze sobą dwie drużyny z górnej części tabeli – nasz KS Konstancin podejmował Orła Wierzbicę. Piękna pogoda sprzyjała grze w piłkę nożną, a na trybunach pojawiło się wielu kibiców. Niestety, nie ujrzeli oni tego dnia zbyt wielu bramek, a powinni.

Na początku pierwszej połowy groźną sytuację mieli goście – po rzucie rożnym głową strzelał Mateusz Wójcik. Kwadrans później Orzeł ponownie zaatakował bramkę Cezarego Osucha, ale nie udało im się zakończyć kontrataku celnym strzałem. Następne minuty meczu obfitowały zaś w ofensywne akcje podopiecznych trenera Mariusza Szewczyka. W 26 minucie Dawid Brewczyński zszedł ze skrzydła do środka i oddał mocny strzał, do szczęścia zabrakło niewiele. Chwilę później głową uderzał Rafał Wiśniowski, ale również się nie udało. W końcówce znakomitą sytuację po podaniu Brewczyńskiego miał Tomasz Doliński, niestety po jego strzale piłka poleciała ponad bramkę gości. W pierwszej odsłonie meczu zawodnicy KS-u mieli dużo sytuacji, ale mimo to nie potrafili pokonać golkipera Wierzbicy. Orzeł zaś skupił się wyłącznie na defensywie i od czasu do czasu próbował zagrozić kontratakami, ale bezskutecznie, gdyż Osuch był tego dnia w świetnej formie.

Drugą część KS rozpoczął od mocnego uderzenia. Po świetnym dośrodkowaniu Macieja Rybaczuka Doliński strzelił główką obok bramki. Chwilę później próbował odpowiedzieć Orzeł, ale Osuch popisał się doskonałą paradą. W 56 minucie meczu Michał Dobkowski minął trzech zawodników i wystawił piłkę Brewczyńskiemu, po którego strzale mieliśmy rzut rożny. Ten sam piłkarz chwilę później miał drugą dogodną sytuację i ponownie się nie udało. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry „setki” nie wykorzystał Wiśniowski. Trzy minuty później były gracz Dolcanu znów uderzył w bramkarza gości. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, stała się rzecz niewyobrażalna. Wójcik podał do Przemysława Nogaja, ten trafił w poprzeczkę, a zszokowani kibice patrzyli, jak Sebastian Stąpór pakuje piłkę do pustej bramki. KS przegrał u siebie z Orłem Wierzbica 0:1. Wynik kolejny raz nie odzwierciedla przebiegu spotkania.

– Ten mecz powinniśmy rozstrzygnąć już w pierwszej połowie, gdzie mieliśmy bardzo dobre sytuacje do strzelenia bramki, niestety w polu karnym brakuje nam wykończenia i pudłowaliśmy w prostych sytuacjach. Druga połowa wyglądała podobnie, zespół z Wierzbicy cofnięty całym zespołem na swoją połowę. My mieliśmy kolejne sytuacje, których nie wykorzystaliśmy i to zemściło się w ostatniej minucie meczu, gdzie w zamieszaniu w polu karnym straciliśmy bramkę. Był to mecz, w którym przeciwnik był bardziej konkretny od nas i wykorzystał swoją szansę – powiedział po meczu trener Mariusz Szewczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *