Były prezes odniósł się do ostatnich zmian w naszym klubie.

Z dniem 13 kwietnia bieżącego roku po 8 latach przestałem pełnić funkcję prezesa Klubu Sportowego Konstancin.

Klubu, który stworzyłem i w który wkładałem czas i serce przez prawie dekadę, wielokrotnie poświęcając swoje prywatne życie dla ludzi związanych z naszym klubem. Bardzo przykro jest zostawiać swoje „dziecko”, ale niestety fala hejtu, zazdrości i nienawiści, która wylewała się na mnie przez ostatnie dwa lata doprowadziła mnie do bardzo złego stanu mentalnego, w którym jedyną drogą było przekazanie stowarzyszenia nowemu zarządowi. Przykrym jest fakt, że ludzie potrafią tak nienawidzić inną osobę, która sama stworzyła coś od zera. Aczkolwiek nie zamierzam już tego zmieniać, walczyć z tym i być kogokolwiek „więźniem”.

Przez te 8 lat stworzyliśmy kawałek klubu i kawałek futbolu. Zrobiliśmy najlepszy wynik piłkarski w całej historii istnienia Konstancina-Jeziorny i nikt nam tego nie zabierze. To jest kawał niesamowitych wspomnień i nawet te smutne emocje tego nie przykryją. W tym miejscu chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy tworzyli tamtą drużynę. Przede wszystkim trenerowi Mariuszowi Szewczykowi i wszystkim zawodnikom, którzy zrobili ten niesamowity wynik. Byliście jedyni w swoim rodzaju w całej 67-letniej historii Konstancina-Jeziorny i niestety to miasto i to społeczeństwo Was nie doceniło, dlatego w końcu zrozumiałem i zgadzam się z tym, że Konstancin-Jeziorna nie zasługuje na takich ludzi, jak Wy.

Chciałbym podziękować także osobom, które pomogły mi w stworzeniu tego klubu, czyli przede wszystkim Janowi Grabskiemu, Maćkowi Wesołowskiemu, Piotrowi Raczyńskiemu, a także Michałowi Madeńskiemu. Dawaliście mi siłę każdego dnia, aby się nie poddawać i nie przejmować się nienawistnymi komentarzami. Bardzo serdecznie Wam za to dziękuję.

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim osobom, które wspierały mnie w podjęciu tej decyzji oraz w trakcie całego procesu zmiany, a w głównej mierze Dariuszowi Kamińskiemu, Konradowi Jaczewskiemu i Marcinowi Jaszczowi. Dziękuję także wszystkim zdolnym osobom, z którymi miałem możliwość współpracować i które dawały z siebie kawał serducha dla KS Konstancin.

Życzę nowemu prezesowi dużo siły i determinacji, a nowemu zarządowi wspaniałych wyników i samych sukcesów. A wszystkim, którym dziękowałem powyżej, życzę, abyśmy mieli jeszcze kiedyś szansę wspólnie pracować – w lepszym czasie, w lepszym mieście, w lepszym środowisku i przy równie fajnym projekcie! Serdeczne dziękuję!