O zwycięstwie zadecydowała znakomita końcówka w wykonaniu naszych zawodników.

W sobotę na boisku w Oborach rocznik 2004 Klubu Sportowego Konstancin rozegrał mecz ligowy z drużyną Ursus II Warszawa. Choć rywale ze stolicy zaczęli mecz o wiele lepiej, to nasi piłkarze mogli schodzić uśmiechnięci z murawy po ostatnim gwizdku sędziego.

Goście od początku postawili trudne warunki konstancinianom. W pierwszej części spotkania jeden z graczy rywali wyszedł sam na sam, a po jego strzale piłka wturlała się do siatki KS-u. W grze naszych zawodników widać było pewien brak dokładności, ale to oni głównie prowadzili grę. Ursus skupiał się na wyprowadzaniu groźnych kontrataków. Do wyrównania stanu gry doprowadził Damian Śmietański, który popisał się wspaniałym uderzeniem. Radość Konstancina niestety nie trwała długo, ponieważ jeszcze w pierwszej połowie rywale wyprowadzili kontrę z prawej strony boiska i zdobyli bramkę na 2:1.

Również w drugiej połowie to Klub Sportowy Konstancin był częściej przy piłce. Zabrakło zaledwie kilku centymetrów, by z bramki strzelonej głową mógł cieszyć się Bartosz Traczyk. Nieco później również pojawiła się okazja do wyrównania, ale z bliskiej odległości piłka powędrowała ponad poprzeczkę. Na szczęście graczom z Konstancina udało się po raz drugi trafić do siatki. Po indywidualnym rajdzie Traczyka sędzia odgwizdał rzut wolny, bramkarz wypuścił futbolówkę, a do siatki dobił ją Jakub Szczepaniak. W końcówce spotkania zwycięstwo gospodarzom dał Patryk Sobczyk, który zdobył dwa gole i KS świętował wygraną 4:2.