Idealnym przykładem tego, że nie tylko panowie kochają futbol, jest nasza zawodniczka grająca w roczniku 2010, Zuzia Śmielak, o której opowiedział nam jej trener Mariusz Szewczyk. Zachęcamy do lektury!

Futbol kobiecy nie cieszy się w Polsce zbyt dużą popularnością?

Z pewnością ta popularność nie jest taka duża, porównując ją z piłką nożną w wykonaniu panów. Jeżeli chodzi o sport kobiecy, to w mediach częściej słyszy się o dyscyplinach typu piłka siatkowa czy ręczna. Nie przypominam sobie, abym natrafił ostatnio na jakieś informacje o piłce kobiecej, reprezentacji czy rozgrywkach ligowych. Tego rodzaju newsy napotykam jedynie w naszej lokalnej gazecie, którą przeglądam i w której są podawane informacje oraz wyniki drużyny kobiet z Piaseczna. Patrząc na nasze miasto, dziewczyny czy ich rodzice niestety nie mają zbyt dużej możliwości uprawiania sportu drużynowego. Fajnie by było, gdyby nasz klub dostał trochę wsparcia i poszedł w tym kierunku, aby otworzyć inne sekcje. Także dla dziewczyn.

Jeżdżąc na mecze najmłodszych roczników, widujesz na boiskach coraz więcej dziewczynek?

Zdecydowanie. Za przykład można podać turniej Tymbarku, na którym występują również zespoły dziewcząt. Wydaje mi się, że dzięki reprezentacji Polski czy to mężczyzn, czy kobiet, popularność piłki wśród dziewcząt będzie rosła i będziemy widzieć na boiskach coraz więcej dziewczynek. Dzieci utożsamiają się ze swoimi idolami. W reprezentacji na pewno takich mamy, Lewandowski, Szczęsny i wielu innych. Każdy młody gracz chce być jak oni. W reprezentacji kobiet również są takie postacie, chociażby Ewa Pajor, na której wzoruje się na pewno wiele młodych zawodniczek, które marzą o grze w kadrze Polski. Tak wielkie nazwiska są jak magnes i przyciągają dzieci do sportu, dziewczynki także. Często wystarczy, że rodzice kupią dziecku pierwszą koszulkę znanego klubu i tak zaczyna się miłość do tego sportu.

Jeżdżąc na mecze ze swoimi drużynami, bardzo często widzę dziewczynki grające w drużynach chłopców, które świetnie sobie radzą, myślę też, że jest coraz więcej drużyn, w których trenują same dziewczyny. Są również rozgrywki ligowe dla młodych zawodniczek, także z roku na rok powinno być coraz więcej chętnych do grania w piłkę.

Dziewczyny potrafią grać w piłkę? Jak wypadają na tle kolegów?

Nie mam aż tak dużej wiedzy na temat treningu kobiet, ponieważ nie zajmuję się tym na co dzień. Na pewno zauważalne są różnice wynikające z fizjologii. Siła, szybkość, wytrzymałość jest po stronie panów, do tego dochodzą kwestie mentalne, wrażliwość, ale waleczność, zaangażowanie, dokładność, kreatywność to elementy, w których panie mogą okazać się lepsze. Podając przykład mojej zawodniczki z rocznika 2010, mogę powiedzieć, że dziewczyny potrafią i chcą grać w piłkę!

Rodzice oraz trenerzy często są pod wrażeniem gry Zuzi
Rodzice oraz trenerzy często są pod wrażeniem gry Zuzi

Jaki ma potencjał? Jaką przyszłość jej wróżysz?

Zuzia trenuje z nami już od 2 lat. Spotkałem ją w szkole na zajęciach z piłki nożnej, które prowadziliśmy. Pamiętam, że wyróżniała się od początku zajęć. I bardzo chciała grać z chłopakami w drużynie. Po tych zajęciach zadzwoniła do mnie jej mama i zapisała ją do naszej drużyny. Cieszy to, że wraz z Zuzią trenuje u mnie jeszcze 4 chłopców z tej samej klasy i tworzą bardzo fajną grupę.

Odnośnie gry, to Zuzię wyróżnia to, że pokochała piłkę, można powiedzieć, że jest nią zarażona. Nikt jej nie zmusza do tego, aby trenowała. Jest bardzo zaangażowana w każde ćwiczenie czy grę i świadoma tego, co robi. Prowadzi piłkę, drybluje, podaje, strzela obiema nogami i do tego stara się mieć cały czas głowę w górze, aby widzieć jak najwięcej na boisku. Wszystko to robi naturalnie, bez żadnych podpowiedzi. Kiedy jest faulowana, otrzepuje się i wstaje. Bardzo mnie to zadziwia, ile ona ma w sobie siły. Chyba jeszcze nigdy nie widziałem, żeby dziewczynka w tym wieku tak poruszała się po boisku. Nie tak dawno dała także pokaz świetnej koordynacji, wraz z Przemkiem po zdobyciu gola zaprezentowali bardzo ciekawą cieszynkę, która wymagała naprawdę świetnej koordynacji rąk i nóg, byłem w szoku i aż czekam, kiedy zaczną robić salta po zdobytych golach. Zauważalne jest, że ma łatwość w uczeniu się nowych elementów, a potrafi już naprawdę bardzo dużo jak na swój wiek. Jestem pewny, że będzie czyniła ciągłe postępy, ponieważ rodzice nie wywierają na niej presji, nie krzyczą, dają jej po prostu grać. A ona kocha grać. Na meczach może za to zawsze liczyć na najgłośniejszy doping ze strony swoich najbliższych, dzięki temu oraz swojej grze robi wielkie wrażenie na naszych boiskowych przeciwnikach. Bardzo często po zakończonych spotkaniach dostaje pochwały od trenerów czy rodziców, którzy są zachwyceni jej grą. To, co robimy na treningach to jedno, natomiast ona nie rozstaje się z piłką i trenuje sama. Często przychodzi do mnie i mówi, że trenowała z tatą. Ćwiczyła grę słabszą lewą nogą i poprosiła, żebym sprawdził podczas gry, czy posługuje się nią lepiej. Jest to przykład wspaniałej pasji u tak małego dziecka, które dopiero rozpoczyna swoją wielką przygodę ze sportem. Co do pytania o przyszłość, to nie chcę nic wróżyć, tylko zapewnić jej oraz każdemu zawodnikowi w mojej drużynie jak najlepsze warunki do rozwoju. Małym pierwszym celem jest to, aby trenowała jak najwięcej i czerpała z tego maksimum frajdy. Co będzie później? Zobaczymy. Kadra Polski? Czemu nie. Będziemy marzyć, będziemy walczyć. Na pewno zrobię wszystko, żeby nauczyć ją jak najwięcej i przekazać dobre wartości.

Trener Mariusz Szewczyk wraz z kolegami Zuzi z drużyny
Trener Mariusz Szewczyk wraz z kolegami Zuzi z drużyny

Lepiej, żeby dziewczyny grały w żeńskich drużynach czy razem z chłopakami?

Z tego co wiem, dziewczynki razem z chłopcami mogą trenować oraz grać w lidze do wieku trampkarza. Każdy wybór będzie jednak dobry, dostosowując oczywiście odpowiedni poziom. Często może się okazać, że trening z chłopcami będzie przynosił więcej korzyści i dostrzegam to w przypadku Zuzi. Nie dość, że gra ze swoimi kolegami, których lubi, to na pewno na boisku są oni cięższymi rywalami niż dziewczynki w jej wieku. Taki trening bez dwóch zdań jest też bardziej wymagający i lepszy dla samego rozwoju, kształtuje pewne cechy. Ogólnie treningi w sportach drużynowych poza czysto sportowymi elementami kształtują charakter, uczą współdziałania w grupie, radzenia sobie z porażkami, co jest bardzo ważne.

Z mojej strony mogę zachęcić wszystkich rodziców do tego, aby zapisywali swoje dzieci – także córki – na zajęcia piłkarskie. Kiedy zaszczepimy w dzieciach miłość do sportu, zostanie im to na całe życie i z pewnością będzie wielką przygodą, podczas której można nawiązać wiele fajnych znajomości czy poznać ciekawe miejsca.

Rozmawiał Rafał Lipski